Poważnie myślę nad zawieszeniem bloga na jakiś czas, bo i tak popełniam wpisy z takimi przerwami, że po powrocie ledwo pamiętam, jak się cokolwiek tu dodaje.
I tak z braku promocji i oryginalności mam pięciu czytelników na krzyż, więc mniejsza.

A z braku laku wstawiam to:

(ta twarz perfekcyjnie wyraża mój stan psychiczny po kilku tygodniach ograniczonej wolności)