Spójrzmy prawdzie w oczy: mam stanowczo za dużo szkicowników. Dosyć pustawych szkicowników.

Mimo wszystko coś tam wyciągnąć z nich się dało.

Kwiecień 2018.
Maj albo czerwiec 2018.
Sierpień 2018.
Listopad 2018, jak zresztą widać na podpisie.
Luty 2019.

Blog ma już miesiąc, więc podsumowanie: prawie 40 odwiedzających (w tym przypadkowy Argentyńczyk, ktoś z Irlandii i jakiś chiński szpieg).
Z jakiegoś powodu najmniej ciekawy moim zdaniem post z tego bloga (ten z perskimi słówkami) miał najwięcej wejść, co może tłumaczyć, czemu większość ludzi wychodzi stąd po 5 sekundach (nie kłamię, tak twierdzą statystyki).
Po wygooglaniu „yaylagh” link do bloga wyskakuje całkiem wysoko, więc nie zdziwię się, jeśli kiedyś wbije mi tu gość z jakiejś Azji Środkowej czy coś. Ogólnie to StatCounter blokuje mi dostęp do fraz z gugla, więc nie dowiem się, czy znowu ktoś znalazł mnie szukając Amazona.

Następny wpis – powiedzmy roboczo, że okolice 21 marca.